Kilka dni temu pod jednym z moich postów pojawił się komentarz od naszej klientki. Napisała, że od marki dla wysokich najbardziej oczekuje długich nogawek, bo krótkie spodenki może kupić praktycznie wszędzie.
Przeczytałam ten komentarz i uśmiechnęłam się, bo doskonale rozumiem takie myślenie. Co więcej, sama jeszcze kilka lat temu powiedziałabym dokładnie to samo.
Przecież największym problemem wysokich kobiet od zawsze były spodnie. Potem doszły do tego za krótkie rękawy, za nisko wszyte kolana, źle ułożona talia. To z tym walczymy od lat. Dlatego naturalne jest, że kiedy słyszymy o marce dla wysokich, od razu myślimy o długich spodniach.
TALLKA to nie tylko długie nogawki. To miejsce, w którym wysoka kobieta może zbudować całą swoją szafę.
I wiecie co? Macie rację.
Tylko że z czasem zrozumiałam, że TALLKA nie może zatrzymać się na samych spodniach.
Od początku marzyłam o miejscu, w którym wysoka kobieta nie kupuje jednej rzeczy. Marzyłam o miejscu, w którym może zbudować całą swoją garderobę.
Najlepiej widać to na kolekcji Holi.

Są w niej lniane spodnie w dwóch długościach. Takie, które założy dziewczyna mająca 180 cm wzrostu, ale również ta, która ma 192 cm i od lat słyszy, że „dla niej nic nie ma”.
Jest koszula z rękawami zaprojektowanymi od podstaw dla wysokiej sylwetki. Taka, której nie trzeba co chwilę poprawiać, bo mankiety kończą się w odpowiednim miejscu.
Są też lniane spodenki.
I właśnie przy nich wiele osób zadaje pytanie: po co? Przecież krótkie spodenki można kupić wszędzie.
Oczywiście, że można.
Tak samo jak można kupić chustę na głowę.
Tylko że ani spodenki, ani chusta nie powstały dlatego, że wysokie kobiety nie mają gdzie ich znaleźć.
Powstały po to, żebyś mogła stworzyć całą stylizację w jednym miejscu.
Jednego dnia zakładasz lniane spodnie Holi i koszulę. Następnego zamieniasz spodnie na szorty. Do tego ten sam T-shirt Chicco, który masz już w szafie, przewiązujesz chustę we włosach i nagle z kilku rzeczy powstają zupełnie nowe zestawy.
Nie musisz zastanawiać się, czy odcienie będą do siebie pasowały. Czy fason jednej rzeczy będzie gryzł się z drugą. Czy biel okaże się inna niż ta, którą kupiłaś miesiąc wcześniej.
Ja o tym wszystkim myślę za Ciebie.
I właśnie to jest dla mnie prawdziwa wartość TALLKI.
Jest jeszcze jedna rzecz, o której rzadko się mówi, a moim zdaniem jest równie ważna.
Spokój.
Jeśli kupujesz u nas od dłuższego czasu, wiesz już, czego się spodziewać. Nie otwierasz tabeli rozmiarów pięć razy. Nie zastanawiasz się, czy tym razem rękawy będą wystarczająco długie. Nie analizujesz opinii innych dziewczyn o podobnym wzroście.
Jeżeli masz 182 cm wzrostu i nosisz u nas długość Long, po prostu wybierasz Long. Jeżeli masz 188 czy 192 cm i od początku kupujesz SuperLong, robisz dokładnie to samo.
Wyciągasz ubranie z paczki i ono po prostu pasuje.
Nie ma stresu. Nie ma rozczarowania.
Nie ma tego uczucia, które większość z nas zna aż za dobrze, kiedy z ekscytacją otwierasz paczkę, przymierzasz spodnie i po kilku sekundach już wiesz, że znowu będą wracały do sklepu.
I właśnie dlatego nie chcę tworzyć pojedynczych produktów.
Chcę tworzyć miejsce, do którego wracasz z pełnym zaufaniem. Takie, w którym nie musisz za każdym razem szukać nowej marki i zastanawiać się, czy tym razem się uda.
Bo to też jest oszczędność czasu, mniej nerwów i wiadomo mniej rozczarowań.
A przecież właśnie o to chodzi w dobrych ubraniach. Żeby nie zabierały nam energii, tylko sprawiały, że rano otwieramy szafę i wiemy, że wszystko do siebie pasuje.
Coraz częściej słyszę, że TALLKA to już nie marka od długich spodni.
I bardzo się z tego cieszę.
Bo od pierwszego dnia marzyłam o czymś znacznie większym.
O miejscu, w którym wysoka kobieta nie będzie musiała dopasowywać się do ubrań.
To ubrania mają być dopasowane do niej.
I mam ogromną nadzieję, że właśnie taką TALLKĘ wspólnie budujemy.
Ściskam, Kamila
0 comments